Wzrośnie OC
Rynek ubezpieczeń, w przeciwieństwie, na przykład, do rynku kredytowego ma się zupełnie dobrze, a firmy ubezpieczeniowe należą do tych, które nie mają kłopotów finansowych. Przynajmniej tak wynika z ostatnich badań kondycji finansowej naszych polskich firm. Ubezpieczenia są intratnym zajęciem, nic więc dziwnego, że tak wiele firm już funkcjonuje na ryku ubezpieczeń. Tymczasem o firmach ubezpieczeniowych i ich praktykach nie mają dobrego zdania klienci, którzy na różnych forach ostro krytykują funkcjonowanie tych firm oraz sposób podejścia do klienta.
- Zgadzam się z tym, którzy krytykują firmy ubezpieczeniowe. Generalnie firmy ubezpieczeniowe utrudniają wypłaty z tytułu AC – komentuje jeden z klientów – ukradli mi furę i potem nalatałem się jak głupi. Likwidatorzy szkód zachowują się gorzej niż policja. Musiałem udowadniać, że należycie zabezpieczyłem auto przed kradzieżą itp., czułem się jak na wykrywaczu kłamstw. Trzeba dokładnie czytać OWU iAC i walczyć o swoje. Są też w końcu sądy!
- Prawda jest taka – mówi kolejny klient – że dopóki nic się nie dzieje, to się nie dowiesz. A jak dochodzi do stłuczki, to już jest za późno. Zerwanie polisy też kosztuje, a z nową firmą zabawa może być taka sama. Zniżki za bezszkodową jazdę i tak masz z głowy.
- Najlepszym wyjściem będzie chyba dokładne przeczytanie warunków polisy. Efekt pewnie będzie taki sam, ale przynajmniej człowiek nie jest zaskoczony i rozczarowanie mniejsze. Przynajmniej ja tak robię –puentuje kolejny klient.
I chyba ma rację, bowiem wszystkie umowy należy przed ich podpisaniem dokładnie czytać. Najczęściej tego nie robimy i stąd późniejsze rozczarowanie ubezpieczycielem, kredytodawcą, czy też pracodawcą / o ile ten ostatnim w ogóle taką umowę da nam do podpisania/. Wiele zastrzeżeń klienci firm ubezpieczeniowych mają również do ubezpieczenia OC, czyli od odpowiedzialności cywilnej, które jest ubezpieczeniem obowiązkowym. Firmy ubezpieczeniowe coraz częściej podnoszą stawki. Tymczasem firmy te narzekają na niskie stawki i mają zamiar w najbliższym czasie jeszcze je podwyższyć, ale tym razem nie z własnej inicjatywy lecz z przyczyny wymóg unijnych. A te, wymuszają na ubezpieczycielach wyższe odszkodowania, wzrosną też tak zwane szkody na mieniu oraz szkody osobowe. Co to w sekwencji oznacza? Z pewnością wzrost składek ubezpieczeniowych, czyli zapłacimy teraz o wiele większe pieniądze za OC niż teraz płacimy. Ale jednocześnie w razie wypadku dostaniemy większe odszkodowanie. I tak za zniszczony samochód firma ubezpieczeniowa wypłaci nam nawet 500 tysięcy euro, natomiast za utratę życia lub zdrowia do 2 milionów złotych. Ponoć Polacy płacą najmniejszą roczna stawkę z tytułu OC bo tylko 100 euro, gdy na przykład Niemcy 250 euro, a Austriacy 300 euro. Szkoda tylko, że nikt nie wspomina ile zarabiają ci biedni Niemcy i Austriacy i bogaci Polacy…